start prev next 


Flew już w okresie ateistycznym w pewnym sensie utorował drogę nowemu i silniejszemu teizmowi. 1 Antony Flew, Teologia afalsyfikacja, tłum. M. Szczubiałka, [w:] B. Chwedeńczuk (red.), Filozofia religii, Warszawa 1997, s. 30. (Przyp. tłum.) 12 2. FLEW, POZYTYWIZM LOGICZNY I ODRODZENIE RACJONALNEGO TEIZMU

Oto i paradoks. Broniąc prawomocności rozważań nad twierdzeniami teologii oraz wzywając filozofów religii do objaśnienia wygłaszanych przez nich stwierdzeń, Flew ułatwił odrodzenie racjonalnego teizmu w łonie filozofii analitycznej, gdy skończyło się mroczne panowanie pozytywizmu logicznego. Warto przybliżyć tło tej sprawy.

Jak niektórzy może pamiętają, doktrynę pozytywizmu logicznego stworzyła w latach dwudziestych XX wieku grupa filozofów europejskich zwana Kołem Wiedeńskim, a w świecie anglojęzycznym spopularyzowało ją ogłoszone w 1936 roku dzieło A. J. Ayera pt. Language, Truth and Logic. Według pozytywistów logicznych sensowne są tylko te zdania, które dają się zweryfikować na gruncie doświadczenia zmysłowego lub są prawdziwe na mocy swojej formy i znaczenia użytych w nich słów. A zatem zdanie jest sensowne, jeżeli jego prawdziwość lub fałszywość daje się ustalić za pomocą obserwacji empirycznej (np. badania naukowego). Zdania logiki i czystej matematyki są tautologiami, to znaczy, są po prostu prawdziwymi z definicji regułami używania symboli i nie wyrażają żadnej prawdy o świecie. Poza tym nie ma nic, co można by wiedzieć lub rozważać w sposób spójny. Sednem pozytywizmu logicznego jest zasada weryfikacji, czyli twierdzenie, że znaczenie zdania polega na jego weryfikacji. W rezultacie sensowne są tylko te 13 zdania, których używa się w nauce, logice i matematyce. Zdania z obszaru metafizyki, religii, estetyki i etyki są dosłownie bezsensowne, ponieważ nie dają się zweryfikować metodami empirycznymi. Zdania te nie są ani poprawne, ani niepoprawne. Ayer twierdził, że bycie ateistą jest tak samo niedorzeczne jak bycie teistą, ponieważ zdanie: „Bóg istnieje" po prostu jest pozbawione znaczenia.

Dzisiaj autorzy wprowadzeń do filozofii uznają często, że Flew w Teologii a falsyfikacji przypuścił utrzymany w duchu pozytywizmu logicznego atak na religię, ponieważ tak samo jak Ayer kwestionował sensowność twierdzeń religii. Jednak taka interpretacja w żadnym razie nie odzwierciedla ani ówczesnego, ani dzisiejszego podejścia Flew do tej sprawy. Otóż w rzeczywistości Flew nie tylko nie popierał pozytywistycznej interpretacji religii, lecz uważał swą rozprawę za gwóźdź do trumny tej szczególnej szkoły uprawiania filozofii.

W 1990 roku, podczas zorganizowanego przeze mnie sympozjum z okazji czterdziestej rocznicy ukazania się Teologii a falsyfikacji Flew stwierdził:

Już na studiach coraz bardziej nużyły mnie i złościły dyskusje filozoficzne, w których z jakimś niezłomnym fatalizmem wracano, aby nie uczynić już ani

kroku dalej, do pozytywizmu logicznego, którego w sposób najbardziej błyskotliwy bronił Ayer [...] w Language, Truth and Logic [...] W obydwu tych

rozprawach


 start prev next